Co miesiąc płacisz podatek od osób prawnych, mimo że cały zysk i tak reinwestujesz w firmę? Estoński CIT odwraca tę logikę: podatek płacisz dopiero wtedy, gdy faktycznie wypłacasz środki wspólnikom. Przyjrzyjmy się, jak działa ten model, dla kogo jest dostępny i czy sprawdzi się w przypadku twojego biznesu.

Jak działa estoński CIT?

Estoński CIT (ryczałt od dochodów spółek) to alternatywny sposób opodatkowania przedsiębiorstw. Zasada jest prosta: dopóki spółka nie wypłaca zysków wspólnikom, nie płaci podatku od zysków, niezależnie od wysokości osiągniętych dochodów.

W klasycznym systemie CIT firma co miesiąc odprowadza zaliczki na podatek od bieżących dochodów. W modelu estońskim moment zapłaty podatku zostaje odroczony do momentu wypłaty zysków (na przykład w formie dywidend). Oznacza to, że podatek zostanie odroczony, jeśli zysk pozostaje w firmie i jest przeznaczany na jej rozwój.

Ile wynosi podatek?

Stawki są niższe niż w klasycznym CIT:

  • 10% — dla małych podatników i firm rozpoczynających działalność;
  • 20% — dla pozostałych firm.

Ważna kwestia: po wypłaceniu zysku wspólnik płaci dodatkowo podatek dochodowy od osób fizycznych (PIT), ale część podatku już zapłaconego przez spółkę można odliczyć (wrócimy do tego w dalszej części artykułu). Dzięki temu łączne obciążenie podatkowe (spółka i udziałowiec) okazuje się niższe niż w modelu klasycznym: około 20% zamiast około 26% dla małych podatników oraz około 25% zamiast około 34% dla pozostałych podatników.

Dla kogo jest on dostępny?

Estoński CIT ma zastosowanie w przypadku kilku rodzajów spółek: spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, spółek akcyjnych, prostych spółek akcyjnych, spółek komandytowych oraz spółek komandytowo-akcyjnych. Należy jednak spełnić jednocześnie kilka warunków:

  • udziałowcami są wyłącznie osoby fizyczne (wśród właścicieli nie ma żadnych spółek ani funduszy);
  • spółka nie posiada udziałów ani akcji w innych organizacjach;
  • zatrudnia ona co najmniej 3 osoby (oprócz samych udziałowców) na podstawie umowy o pracę lub innej umowy (z pewnymi ulgami dla nowych i małych firm);
  • mniej niż połowa przychodów pochodzi ze źródeł „pasywnych” (odsetki, należności, pożyczki, opłaty leasingowe, prawa autorskie itp.).

Uwaga! Nie jest to pełna lista warunków, które należy spełnić. Należy jednak pamiętać o jednej ważnej zasadzie: wszystkie warunki przewidziane przez prawo muszą być spełnione łącznie.

Jeśli masz wątpliwości co do możliwości przejścia na estoński CIT — napisz do nas. Specjaliści z LEVO Group wykonają kalkulacje i udzielą szczegółowej konsultacji. Przecież przedsiębiorca nie powinien pozostawać sam w obliczu tak skomplikowanego zadania. Pozwól nam ułatwić ci prowadzenie biznesu!

Jak przejść na estoński CIT?

Wystarczy złożyć w urzędzie skarbowym zawiadomienie na formularzu ZAW-RD. Można to zrobić na dwa sposoby:

  • od początku roku podatkowego — poprzez złożenie formularza ZAW-RD przed końcem pierwszego miesiąca tego roku;
  • w trakcie roku — ale wtedy konieczne będzie zamknięcie ksiąg rachunkowych, sporządzenie sprawozdania finansowego oraz rozpoczęcie nowego roku podatkowego zgodnie z przepisami estońskimi.

Wybór ten obowiązuje przez 4 kolejne lata podatkowe, a następnie można go przedłużyć o kolejne 4 lata.

Plusy i minusy modelu

Zalety:

  • podatek naliczany jest dopiero przy wypłacie zysku (to korzystne dla firm, które reinwestują);
  • całkowite obciążenie podatkowe jest niższe niż w przypadku klasycznego podatku CIT;
  • brak comiesięcznych zaliczek;
  • lepsza sytuacja w zakresie płynności finansowej.

Wady:

  • brak dostępu do ulg podatkowych (B+R, IP Box);
  • „ukryty zysk” (wiele wypłat na rzecz udziałowców podlega opodatkowaniu);
  • surowe warunki, a ich naruszenie oznacza utratę prawa do korzystania z tego modelu;
  • rozwiązanie to jest mało atrakcyjne dla spółek, które regularnie wypłacają cały zysk.

A jeśli to wciąż za mało „plusów”, dorzucamy jeszcze na zakończenie coś, do czego obiecaliśmy wrócić …

Wisienka na torcie: wypłata dywidend dla wspólników

Gdy spółka podlegająca estońskiemu podatkowi CIT wypłaca zysk, udziałowiec płaci od dywidendy podatek PIT, ale na preferencyjnych warunkach. Od kwoty tego podatku można odliczyć część podatku CIT, który został już zapłacony przez samą spółkę:

  • 90% kwoty podatku należnego spółki przypadającego na udział wspólnika, jeżeli spółka jest małym podatnikiem;
  • 70% kwoty podatku należnego spółki przypadającego na udział wspólnika, jeżeli spółka nie jest małym podatnikiem.

To właśnie ta ulga sprawia, że estoński podatek CIT jest tak korzystny. Eliminuje ona bowiem znaczną część podwójnego opodatkowania, z powodu którego klasyczny podatek CIT często wypada niekorzystnie. W rezultacie łączne obciążenie podatkowe (spółka plus wspólnik) okazuje się znacznie niższe niż w przypadku zwykłego schematu.

Czy gra jest warta świeczki?

Estoński podatek CIT jest najbardziej opłacalny dla firm, które zatrzymują zysk w przedsiębiorstwie i inwestują go w rozwój. To właśnie z myślą o nich stworzono ten model. Jeśli jednak planujesz regularnie wypłacać cały osiągnięty zysk udziałowcom, korzyści wynikające z odroczenia podatku maleją, a rygorystyczne warunki mogą okazać się uciążliwe. Jak zawsze w przypadku podatków, diabeł tkwi w szczegółach, dlatego przed podjęciem decyzji warto przeanalizować konkretne dane liczbowe dotyczące twojej spółki.

Ten model może przynieść firmie znaczne oszczędności, ale tylko przy odpowiednim podejściu. Sprawdzimy, czy jest on dla ciebie odpowiedni, oszacujemy przewidywane korzyści i zajmiemy się całym procesem przejścia „pod klucz”: od analizy po złożenie ZAW-RD. A ty po prostu ciesz się efektami.

Więcej informacji na temat podatków, w tym podatku CIT, można znaleźć w innych naszych artykułach.